Jeju zawiesiło swoją działalność. Tymczasem zapraszam tu:

Monday, November 26, 2007

List otwarty rednecza w sprawie "dedlajna"

W związku z:

1) Spaleniem się mojego komputera i interneceniam się tylko z doskoku w pracy i u znajomych,
2) Masą mejli typu "zostało mi już tylko podpisać się pod komiksem, więc podeślę za tydzień..."

termin ostateczny nadsyłania prac zostaje przesunięty na połowę grudnia
tj. 17ty.

umożliwi to:

1) Spokojne składanie jeju w czasie przerwy świątecznej
2) A ja teraz przypilnuję kolokwia co mam na uczelni na początku grudnia - o!
3) I naprawię komputer...

Tych co już zmalowali komiksy i przysłali - przepraszam
Tych co narzekają, że już kończą - pozdrawiam

z poważaniem
Tomek

12 comments:

mikolaj said...

O PANIE ! bez komputera to tak jak bez lewego jądra ! naprawiaj to szybko !
Pozdrawiam

głowonuk said...

bez lewego jest całkiem znośnie.

Rybb said...

czyli sie wyrobie - bo juz myslalem ze znowu nie:)

.C.Z. said...

No mi to też tyłek ratuje, bo już się dobijają na mnie, że wolno te rastry kładę... Moja wina, że Call of Duty 4 jest na takim wypasie ?

PYZiK said...

nawet qrwa nie zaczelem :[

mikolaj said...

hehehe czyli wszystko po staremu , zesranie włączy sie 2 dni przed dedlajnem u każdego z zawodników :)

.C.Z. said...

No u mnie pewnie tak ;-)

RybB said...

ja jak zwykle zawalam deadline ale przysiegam ze w ciagu trzech dni koncze - masa rzeczy na głowie a na przyjemności mało czasu:/

.C.Z. said...

Dobra, ja właśnie skończyłem :D

Tkacz said...

a ja rysuje. kurcze, choroba mnie dopadła akurat, a do tego mam sporo popraw w szkole na koniec semestru. jednak kwestia dni i bedzie. pozdrawienia Asu!

mikolaj said...

jak to sie mówi, chorego zostawiamy w tyle żeby nie opóźniał wojska :)

Rybb said...

no i jak tam? bo głodny chodze...